"Wspomnienia gracza giełdowego" spisane przez Edwina Lefevre to nieznacznie fabularyzowana biografia Jessego Livermore'a. Po raz pierwszy wydane zostały w 1923. Główny bohater jak i większość osób z jego otoczenia otrzymali pseudonimy oraz fałszywe imiona i nazwiska, celem ochrony mienia i dóbr osobistych, gdyż publikacja miała miejsce jeszcze za ich życia. Ta książka to pozycja, której z wielu względów nie można pominąć.
"Wspomnienia gracza giełdowego" czyta się wyjątkowo dobrze. Część fabularna to prawdziwy majstersztyk. Pozwala nam dosłownie wkroczyć na Wall Street i przeżyć u boku głównego bohatera ponad 30 lat. Edwin Lefevre był najpoczytniejszym komentatorem giełdowym tamtych czasów i można powiedzieć, że Livermore sam wybrał go na autora swojej biografii. Lub też mówiąc inaczej, tylko jemu nie odmówił współpracy przy tworzeniu takiego dzieła. Zaowocowało to wyjątkowo udaną współpracą, dzięki której czytając "Wspomnienia ... " możemy poczuć klimat jaki panował na początku XX wieku na Wall Street.
"Wspomnienia gracza giełdowego" to jednak nie tylko biografia. Książka ma dużą wartość edukacyjną. W mojej ocenie każdy, kto planuje spekulować, czy inwestować na giełdzie (lub w bucketshopie) powinien ją wpierw przeczytać. "Wspomnienia" zawierają wiele przestróg ale i wskazówek, z których najważniejsze to: wyciągaj błędy z własnych porażek i znajdź swoją przewagę nad rynkiem. Wszystkich nie sposób tu wyliczyć.
W wydaniu polskim znajduje się również bogaty komentarz historyczny, którego objętość może przyprawić o zawrót głowy. Przybliża ówczesną sytuację polityczną i gospodarczą oraz demaskuje większość bohaterów drugoplanowych. Daje szerszy obraz opisanych wydarzeń i również warto go zgłębić.
Podsumowując - jeżeli szukamy dobrej książki o tematyce giełdowej - to jest pozycja obowiązkowa. Bez wyjątków!
