„Czarny łabędź” N.N.Taleba to książka o wielkim ryzyku i
jego nieprzewidywalnych konsekwencjach. To książka o prognozowaniu, planowaniu
i filisterstwie jakiego się dopuszczamy wierząc w trafność naszych prognoz. To lektura niezwykle wciągająca, ale niełatwa
w odbiorze . Wymaga refleksji i niemałego wysiłku intelektualnego. Czy może być
wartościową pozycją dla inwestora czy tradera?
O książce
Już w pierwszych 4 latach od wydania sprzedała się w ponad 3
milionach egzemplarzy. Została przetłumaczona na 33 języki. Czarnego łabędzie
czytało się dość ciężko, gdyż wiele rozdziałów wymagało dodatkowego czasu na
ułożenie sobie wszystkiego w głowie. Przeplatanie faktów rozważaniami
filozoficznymi i anegdotami utrudniało utrzymanie skupienia na omawianym wątku.
Zastanawiająca wydawała mi się również pycha autora skrywana pod kołderką
fałszywej skromności, choć biorę pod uwagę, że mógł być to celowy zabieg
stylistyczny.
O czarnych łabędziach
Czarny łabędź to zjawisko rzadkie, nadzwyczaj niespodziewane
i o konsekwencjach trudnych w rozmiarach do przewidzenia. Czarnym łabędziem jest
więc obrót spraw, którego kompletnie się nie spodziewaliśmy, jak i sytuacja,
której wystąpienia byliśmy niemal pewni, a się nie wydarzyła. Mianownikiem
czarnego łabędzia jest jego rzadkość i ogromne konsekwencje.
Nassim Nicholas Taleb w dosadny sposób tłumaczy sposób w jaki dopuszczamy się arogancji poznawczej (epistemologicznej). Na podstawie znanych dowodów
układamy przebieg zdarzeń i budujemy hipotezy, które bierzemy za pewnik. Po
pojawieniu się nowych dowodów ulegają one weryfikacji i nie są już warte nawet
złamanego grosza. Dotyczy to zarówno przeszłości, gdzie „prawda” historyczna
może ulec drastycznej zmianie po dokonaniu nowych archeologicznych odkryć, jak
i tego, co dopiero ma nastąpić. Wnioski wyciągane z minionych zdarzeń i
statystyka nie pozwolą odkryć przed nami kart przyszłości. Mimo to staramy się
prognozować, a prognozując zęsto wykluczamy pewne skrajne i najbardziej
nieprawdopodobne scenariusze. Ponadto, jeżeli którakolwiek z naszych prognoz
przez przypadek się sprawdzi, zaczynamy łatwo wierzyć we własne zdolności do
przewidywania przyszłości. To właśnie czyni nas podatnymi na wystąpienia
czarnego łabędzia – scenariusza, który kompletnie wykluczyliśmy. Mimo, że
powyższy akapit może brzmieć nieco filozoficznie, książka jest pełna przykładów
wziętych z życia.
O przydatności dla inwestora
Oceniając ją pod kątem inwestowania, warto wspomnieć, że N.
N. Taleb był przez 20 lat traderem na rynkach forex i derywatów pracując m.in. w
Credit Suisse i First Boston. Przekazu płynącego z “Czarnego łabędzia” nie można
skrócić do prymitywnej formy: nie prognozuj i nie planuj – możesz myśleć o
przyszłości, ale bądź gotowy na wszystko. Taki skrót jest krzywdzący. Książkę
warto przeczytać, by poznać zachowania ludzkie prowadzące do błędów
poznawczych. Zwłaszcza, że te mogą być katastrofalne w skutkach jeżeli
ryzykujemy własnymi pieniędzmi. Dopiero poznanie i dokładne zrozumienie tych zachowań
pozwoli nam uwzględniać przynajmniej część skrajnych scenariuszy lub ich
konsekwencji w swojej strategii inwestycyjnej, a to sprawi że czarne łabędzie
staną się szarymi.
